Przeznaczenie

Spotkałam znajomą, z którą nie widziałyśmy się długo. Parę lat mieszkała w innym mieście.  Dzieci z rodzinami  mieszkają w Holandii.
Owdowiała  w wieku 37 lat. Została z trójką dzieci. Była młodą, bardzo atrakcyjną kobietą, więc adoratorów nie brakowało. Bała się jednak każdego związku, ze względu na dzieci. One były dla niej najważniejsze. Bardzo dbała o nie, wychowała naprawdę wspaniałych ludzi. Jeden z adoratorów był wytrwały, parę lat wydeptywał do niej ścieżki. Bardzo ją kochał, składał poważne deklaracje. Znałam go, to dobry człowiek. Co ważne,  jej też nie był obojętny. Nieraz rozmawiałyśmy o nim, mówiła, że bardzo go ceni, jednak boi się, że dzieci mogą go nie zaakceptować a poza tym młodszy od niej o 10 lat może nie podołać obowiązkom rodzinnym. Parę lat później mężczyzna założył rodzinę. Znajoma nadal wzbraniała się przed związkiem, chociaż ciągle była obiektem zainteresowania mężczyzn. Miała ciekawą pracę, parę bliskich osób, to jej wystarczało, to było pewne.
Dzieci z rodzinami mieszkały już w Holandii, gdy zmarła jej matka, mieszkająca w K.  Po przejściu na wcześniejszą emeryturę zdecydowała się zamieszkać w domu rodzinnym w K. Brat-budowlaniec wyremontował matce dom około 3 lata wcześniej, tylko zamieszkać. Po paru miesiącach odczuła samotność. Dzieci daleko, praca skończona. Odszukała na nk i fb parę osób z lat szkolnych w K. Odnowili kontakty, zaczęli się od czasu do czasu spotykać.  Już było dobrze. Dzieci na zmianę przyjeżdżają 1-2 razy w roku, ona też czasem jeździ do Holandii. Dzieci mieszkają w jednym mieście, nie ma problemów.  Jest szczęśliwa i czuje się bezpiecznie.
W Nowy Rok 2016 roku, blisko dwa lata temu dostała telefon. Po drugiej stronie jej wieloletni adorator. Numer dostał od jej brata, z którym spotkali się gdzieś, a który bardzo mu sprzyjał. Chciał pogadać. Małżeństwo jego już nie istniało. Znajoma już wtedy od razu wiedziała, że lęk minął, że będą razem. Już nic nie przeszkadza, nawet ta  różnica wieku. Uczucie przetrwało. Są już małżeństwem, wróciła do naszego miasta, ponieważ mąż jeszcze pracuje.  W planie mają wyjazd do rodzinnego K., gdy mąż przejdzie na emeryturę. Jak mówi, dopiero teraz jest naprawdę szczęśliwa i czuje się bezpiecznie. Nie żałuje tamtych decyzji, widocznie tak miało być. Takie było przeznaczenie.

Znając ich oboje jestem pewna, że zasłużyli na siebie.

Larazawsze tam, gdzie ty”..z Larą, która mnie nie opuszcza…

40 Komentarze

  1. Bez względu na wiek, nikt nie zastąpi drugiej połowy. Gdy umarła żona, dzieci miały już swoje rodziny, zostałem sam w dużym mieszkaniu mimo wszystko nawet na myśl mi nie przyszło poślubić inną kobietę. Tyle przeszliśmy razem z żoną, że zostały wspaniałe wspomnienia i to mi wystarczy.
    Pięknie pozdrawiam !

    • Pięknie napisałeś.
      Zdarza się jednak, że druga połowa dostarcza wielu trudnych sytuacji, dochodzą nałogi i złe skłonności. Wtedy lepiej zapomnieć. Pozdrawiam serdecznie, Wojtku :)

  2. Aniu z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia, przyszłam Ci życzenia złożyć. Na te świąteczne dni i po, przez cały następny rok, życzę Tobie i najbliższym dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności.

    Buźka.

  3. Szczęśliwe zakończenie ,mądra i dobra matka .Moja teściowa owdowiała ,gdy mój mąż miał 2 latka ,potem córka 5 lat i najstarszy 8 .Opowiadała ,że też wykluczyła wiązanie się z kimś ze względu dla dobra dzieci ,jej matka przychodziła często i pilnowała .Serdeczności ślę moc.

    • Myślę, że my, kobiety, jesteśmy przede wszystkim matkami, stąd poczuciu odpowiedzialności. Miłość trochę poczeka, jak ma zaistnieć w naszym życiu. Pozdrawiam serdecznie, Iro :)

  4. Szczęśliwe zakończenie ,mądra i dobra matka .Moja teściowa owdowiała ,gdy mój mąż miał 2 latka ,potem córka 5 lat i najstarszy 8 .Opowiadała ,że też wykluczyła wiązanie się z kimś ze względu dla dora dzieci ,jej matka przychdziła często i pilnowała .

  5. Mądra i odpowiedzialna kobieta postawiła na dzieci. Teraz spokojnie może się cieszyć szczęściem małżeńskim. Pozdrawiam An-Ulko .

  6. Do wszystkiego trzeba dojrzeć, mając 37 lat trudno brać się za drugie małżeństwo skoro są dzieci, to nie są łatwe decyzje, niestety, rozumiem ją i cieszę się, że uczucie przetrwało, czasami tylko szkoda tych minionych lat
    pozdrawiam
    j

    • Oczywiście, szkoda straconych, wspólnych lat. Ale miała dzieci i to ją absorbowało. W życiu musimy dokonywać trudnych wyborów,ważne, aby niczego nie żałować. Pozdrawiam serdecznie, Jadziu :)

  7. Co komu Bóg przeznaczy, to na środku drogi nogi rozkraczy:) Taka prawda, Aniu. Ludzie czekają na tego jedynego latami, inni zaś pakują się w pułapkę za pierwszym uniesieniem, zwanym miłością, czasami mylącą.
    Pozdrawiam cieplutko.

    • Do wszystkiego jak widać trzeba dojrzeć. Znajoma gdy usłyszała go przez telefon już była pewna, że muszą być razem. Pozdrawiam Mayu :)

  8. Drugie małżeństwa na ogół są zgodne, każdy ma jakieś doświadczenia. Może i dobrze zrobiła Twoja znajoma, myśląc o dzieciach. Teraz mogą się z mężem cieszyć życiem. Pozdrawiam An-Ulko !
    Twoja sunia jest urocza !

  9. Obowiązek jako matka spełniła więc zasłużona nagroda na nią czekała. Lara wyraźnie jest zainteresowana klawiaturą. Pozdrawiam.

  10. W tym przypadku dobrze się wszystko zakończyło. Moja przyjaciólka też wcześnie owdowiała, wychowała dwójkę dzieci, a jak dzieci założyły rodziny i ona miała sympatyka, to go pogoniły z jej własnego domu. Żeby postawić na swoim, musiałaby skłócić się z dziećmi a tego nie chce robić. Pozdrawiam An-Ulo !

    • Przykre to, że nie chciały aby matka miała trochę swojego szczęścia. Może się bały o majątek ? Pozdrawiam Teklo :)

  11. Kochana!
    I ja znam przypadek matczynej poświęconej miłości dziecku.
    Teraz córka się 78- letnią matką nie interesuje, a ona jest samotną, schorowaną osobą, bardzo smutną.
    Odwiedzam Panią w miarę możliwości i jest mi jej żal, też miała adoratorów, była atrakcyjna, miła i dobra!
    Serdeczności przesyłam:)

    • Tragedia, takie sytuacje też się zdarzają, egoistyczne dzieci nie czują obowiązku wobec rodziców. Serdeczności zasyłam, Morgano :)

  12. Znajoma spełniła się jako matka, a to najważniejsze. Teraz osobiste szczęście to zapłata za młode lata w trudzie wychowawczym.
    Twoja Lara jest fajna, dobrze mieć taką radość w domu.

  13. Byli sobie pisani. Piękna historia, chociaż na pewno wcześniej nie było łatwo. Męża babcia wyszła za mąż mając 71 lat za swojego sąsiada, a znali się od dziecka. Słonecznego dnia !

    • Nasza Mama owdowiała w wieku 61 lat, niestety nawet nie chciała myśleć o ponownym zamążpójściu, chociaż jeden nauczyciel zachodził na herbatkę. W końcu go poprosiła, aby nie odwiedzał jej, bez względu na zamiary. Różnie bywa. Pozdrawiam Ewciu :)

  14. Takie to nasze życie ,szkoda tylko ,że tyle zmarnowali czasu..No ,ale kto by pomyślał ,że tak się to skończy. Życzę Im powodzenia.A psiunia jeszcze trochei i będzie za Ciebie pisać ::)))pieszczocha::)) Pozdrawiam cieplutko ::)))

    • A może jako młodzi ludzie nie podołaliby problemom, w końcu to trójka dzieci była.Teraz w jesieni życia już inaczej podchodzi się do życia.
      Psiunia jest naszą pociechą, los nam ją zesłał dzień po śmierci Kamy. Serdeczności ślę, Danusiu :)

    • Lara uwielbia siedzieć na kolanach, ogląda obrazki na monitorze. Robi przy tym wrażenie bardzo zainteresowanej :)
      Pozdrawiam serdecznie, Jagódko :)

  15. Dla każdej matki dzieci są najważniejsze. Teraz może Twoja znajoma myśleć o swoim szczęściu osobistym. Nie zdecydowała się wyjechać do dzieci, znaczy tutaj miała czekać na swoje szczęście. Pozdrawiam !

    • Nigdy nie brała pod uwagę wyjazdu do Holandii, chociaż dzieci kiedyś proponowały jej to. Pozdrawiam Gondolo :)

  16. Anulko, nigdy nie wiadomo, co człowieka w życiu spotka. Dobrze by było, gdyby spotkało go samo dobro. Dobrze jest też pamiętać, że po każdej nocy zawsze nadchodzi dzień.
    Serdeczności.

    • Masz rację, Aniu, nigdy nie wiemy, co kolejny dzień przyniesie. A im trudniej, tym bardziej ceni się każdą dobrą chwilę. Serdeczności ślę :)

  17. Widać, że Lara jest straszną pieszczochą. Ja też wierzę w przeznaczenie, Twoją znajomą spotkało prawdziwe szczęście po trudnym życiu. Wychowywać samej kobiecie troje dzieci jest na pewno niełatwo. Wielka jej zasługa, że ma mądre dzieci. A różnica wieku nie ma znaczenia jak jest prawdziwe uczucie. Miłego dnia .

    • Miała te dzieci zdyscyplinowane i posłuszne, po śmierci ojca jeszcze bardziej były blisko niej. Jak się okazuje, nie można uciec przed przeznaczeniem.
      Pozdrawiam Ewo :)

  18. Mądra kobieta, odpowiedzialna i myślała w pierwszym rzędzie o dzieciach. Tak powinno być. Prawdziwa miłość poczekała na nią.
    Pozdrawiam w deszczowy i paskudny dzień !

    • To naprawdę fajna i mądra kobieta.
      U nas rano było słonecznie, teraz mży i paskudnie za oknem. Pozdrawiam Beato :)

  19. Fajnie, że są razem. Przez tyle lat chyba uświadomili sobie, że to prawdziwa miłość. Lara kapitalna. Pozdrawiam !

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.