Znowu ataki

Hiszpania, Niemcy, Finlandia.  Jaki punkt na mapie następny ? Boję się, że Europa jest już tak naszpikowana  terrorystami, że w każdym miejscu może nastąpić kolejny atak.
Kiedyś przeczytałam w necie, że ściąganie imigrantów do Europy to celowe działanie. Europa wyludnia się, społeczeństwo starzeje. Nowi lokatorzy sprawią, że wprawdzie rasa nieco pomiesza się, ale przybędzie ludności. Dość szokujące dla mnie, mam nadzieję, że wariat jest autorem tekstu.
Póki co,  ironizuje się   o tchórzostwie zamachowców,  deklaruje, że nie damy się  zastraszyć.  To nie jest pogadanka z przedszkolakami.  Ciągle się dajemy , ciągle niebezpieczeństwo  wisi nad Europą. Oby nie spełniły się stare przepowiednie, że islam zaleje Europę. Czas juz najwyższy zacząć zmasowaną walkę przeciw tzw. państwu islamskiemu.  Na razie decydenci Europy utkwili w jakimś marazmie. A my z niepokojem oglądamy kolejne wiadomości ze świata.
Polityka jest jednak wielką niewiadomą. Przedkłada się  dobra ekonomiczne i zyski finansowe, choćby ze sprzedaży broni, nad bezpieczeńswo społeczeństw. Dlatego polityka jest dla mnie absolutnie nieludzka.
Do tego każde nieszczęście, choćby z dramatem na Pomorzu, przekuwa się na własne, partyjne interesy. Nie ma świętości, nie ma współczucia.  Byle się wypromować. Tymczasem poszkodowani przez nawałnicę,  najszybszą i najskuteczniejszą pomoc dostali od osób prywatnych.  I od nas wszystkich, wspierających wszelkie formy niesienia pomocy poszkodowanym.
I tak niestety jest w każdej sytuacji, kiedy  powieje grozą.
W sobotę byliśmy w Rzeszowie u mojego kuzyna, jak co roku w sierpniu.  Znowu na ich działce grillowanie i dużo  innych wspaniałości. A co najważniejsze , gospodarze życzliwi, serdeczni, więc atmosfera miła. Kuzyn od dwóch miesięcy jest na emeryturze. Kiepsko to znosi, zeszczuplał, nie sypia po nicach. Pod byle pretekstem  zagląda do byłej pracy.  Dziwne, bo jeszcze w maju opowiadał nam o planach na emeryturze.  Ciągle brakowało mu czasu na  realizację.  Jego żona od września także przechodzi na emeryturę  /nauczycielka/, więc ma nadzieję zorganizować im wspólny czas, aby kuzyn szybko przestawił się na inne tory. Wierzę, że tak będzie, tym bardziej, że jest jego wyrocznią.
Trochę ponarzekałam, a od szefa :
Gdy żona wszczęła kolejną awanturę, doprowadzony do ostateczności mąż krzyczy:
Nooo, teraz powiem ci całą prawdę……. dziesięć lat  temu zagwizdałem na taksówkę nie z zachwytu nad tobą !