I zagrali Cyganie…..

W minioną sobotę program 2 TVP transmitował na żywo Międzynarodowy Festiwal Muzyki i Kultury Romów w Ciechocinku.  Piękne widowisko, pod kierownictwem Don Wasyla.
Piękne dziewczyny i kobiety, przystojni mężczyźni i chłopcy. Feeria barw na scenie. Artyści  z całej Europy, ale i z Kanady, prezentowali  wysoki, profesjonalny poziom.  Tak ci, którzy śpiewali i grali, jak i tancerze, ze wspaniałymi choreografiami.  Wielką przyjemnością było  oglądać ten spektakl, pełen pięknych pieśni cygańskich, wspaniałych tańców, zabawy i radości. Jedna, dwie pieśni były zaaranżowane z nutką jazzu, bardzo ciekawie. Z kolei młodzież już bardziej nowocześnie wykonywała swoje utwory i wcale nie było to złe, bo poziom dobry.  Wśród utworów cygańskich zaplątały się nawet „Kolorowe jarmarki” i „Przez twe oczy zielone”.  Nie było jednak chałtury, wszystko było wysmakowane.
Byliśmy oczarowani. Wyśpiewywaliśmy z Romami „My, Cyganie”, „Jedno jest niebo”, wiele innych. Ulegliśmy radosnemu nastrojowi, chociaż  i łza w oku się zakręciła.
Don Wasyl, jak przystało na królewskiego potomka, stanął na wysokości zadania. To była prawdziwa uczta dla ducha, oczu i uszu.
A jak bardzo zaangażowałam się w nuty cygańskie świadczy fakt, że trzygodzinny koncert obejrzałam do końca,do godziny 23.  A to  dla mnie bardzo późna pora i na ogół dawno już śpię.

To posłuchajcie :)

36 Komentarze

  1. Nie obejrzałem programu, odwiedzili mnie znajomi i spędziliśmy wspólnie miły wieczór. Poszukałem na you tube piosenek Don Wasyla i z przyjemnością przesłuchałem.
    Pięknie pozdrawiam !

  2. Ja też jestem miłośniczką Don Wasyla i oczywiście oglądaliśmy festiwal. Don Wasyl juz się trochę oszczędza i słusznie, bo jest chyba po rozległym udarze. Synowie kiedyś będą na pewno kontynuować dzieło ojca, ale to już nie jest to samo. Pozdrawiam An-Ulko !

    • Pewnie będą kiedyś kontynuować, ale trzeba przyznać, że są bardzo zaangażowani. Pozdrawiam Mario serdecznie :)

  3. I u mnie zagrali — realnie — niedaleko mojej wioski. Nie przepadam za cygańską muzyką. Siostra — tak, dlatego pojecha na ich występ. Ostatnio żadna muza mnie nie cieszy. Mam kilka utworów do płaczu, jak chcę zmusić łzy. Pomaga na stres.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    • I w moim przypadku łzy są pomocne i oczyszczające. Gdy nawet bez powodu jest mi po prostu źle, tak odreagowuję. Mąż mawia, że to dlatego, że mam oczy na podmokłych terenach. Ważne, ze pomaga. Pozdrawiam Mayu serdecznie :)

      • No faktycznie masz łatwość płaczu, Aniu. Ja odwrotnie i muszę go wywołać siłą. Trudna ze mnie bestyja :D

        • Ooo, tak, mam łatwość płaczu. Na reportażach pani Elżbiety Jaworowicz prawie zawsze płaczę. I oglądając program „Nasz nowy dom”. I w wielu innych sytuacjach.
          :)

  4. Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, jak spiewał Stan Borys. Zostały na szczęście ich pieśni i kultura cygańska. Pozdrawiam !

    • Pięknie to śpiewał. Dobrze, że Romowie kultywują tradycję śpiewu i tańca. Pozdrawiam serdecznie, Ireno :)

  5. Byliśmy u znajomych na imieninach, wypada czekać na jakieś powtórki. Też lubimy Don Wasyla i jego zespół. Załączoną piosenkę już słyszałam kiedyś, przed chorobą, było to bardzo wzruszające, z udziałem całego zespołu. Pozdrawiam An-Ulko !

    • Myślę, że będą, tym bardziej, że na powtórki mamy urodzaj, więc i może ten program się pojawi.
      Pozdrawiam serdecznie, Anno :)

  6. Nie oglądam telewizji, więc nie widziałam. Wierzę, że występ był ciekawy, a muzyka porywająca swoim temperamentem.
    Zasyłam serdeczności

  7. My taż oglądaliśmy i byłam zachwycona. Mąż sam pomrukiwał niby śpiewając. Ta piosenka załączona u Ciebie jest bardzo ładna i z mądrym tekstem. Żeby tak politycy zechcieli posłuchać.
    Pozdrawiam An-Ulko !

  8. Wiedziałam, że ma być ten festiwal, ale go przegapiła; dziwne, że mąż też, choć on te festiwale ogląda z przyjemnością.
    Oglądałam za to wcześniejsze i raczej mi się podobały.
    Serdecznie pozdrawiam.

    • My także staramy się oglądać te festiwale, chociaż uważam, że tegoroczny miał wyjątkowo wysoki poziom. Don Wasyl po chyba 2 letnie przerwie spowodowanej ciężką chorobą, powrócił i to było widać. Serdeczności slę, Aniu :)

  9. Oglądałam, oglądałam i też się zachwycałam ! Szkoda, że trochę zaczynają unowocześniać, ale zadbają o tradycję. Pozdrawiam !

    • Też mówiliśmy, że widać „nowe”, chociażby instrumenty, nie tylko akordeon i skrzypce. Cóż, wszędzie widocznie trzeba z duchem czasu.
      Pozdrawiam Beato :)

  10. Ja też oglądałam, chociaż do końca nie wytrzymałam. Bardzo też lubię te cygańskie nutki. A piosenkę, którą dołączyłaś z miłą chęcią posłuchałam i na pewno wrócę tu, by jej posłuchać jeszcze nie jeden raz.

    Serdeczności.

  11. Ja też oglądałam, chora na anginę.W środku lata taka historia mi sie przydarzyła. Juz kończę antybiotyk, będę żyła.
    Pozdrawiam !

    • Wcale nie rzadko tak się zdarza,że podczas upałów łapiemy infekcje. Mój brat wprawdzie nie miał anginy, ale też parę dni bardzo źle się czuł, obawiam się, że odezwała się borelioza, na którą choruje od paru lat. Pozdrawiam Ewo, życzę zdrowia :)

  12. Nie oglądałam, bo byliśmy na wyjazdowym spotkaniu rodzinnym. Szkoda, bo lubię te festiwale, ale może na Kulturze powtórzą. Ta piosenka jest piękna. Pozdrawiam An-Ulo !

    • Niewykluczone, że powtórzą, chociaż spotkania rodzinne to także przyjemność. Pozdrawiam Dosko serdecznie :)

  13. My też oglądaliśmy i też pośpiewaliśmy. Przepiękny występ i ta piosenka, którą załączyłaś piękna ! Ciągle na czasie. Pozdrawiam !

  14. Byłam parę lat temu na koncercie tego zespołu i bardzo mi się spodobał ich występ.Też pamiętam całe tabory przemieszczające się bryczkami ,wozami,jako dziecko bałam się ,gdy jechali.Pozdrawiam serdecznie.

    • Na pewno świetnie oglądać na żywo tych artystów. Przepiękne stroje, suknie no i śpiewy. Nie miałam takiej okazji, ale gdyby byli w moim mieście , na pewno poszlibyśmy. Serdeczności ślę, Iro :))

  15. Zawsze byli muzykalni. Pamiętam z dzieciństwa ich tabory, ogniska i śpiew. I jeszcze inne momenty. Oglądałem, ale tylko przez kilkadziesiąt minut, inne obowiązki po prostu. Współprowadzącą była jak zwykle, Pani Ania, którą mam przyjemność znać osobiście od dobrych kilku lat. Wiesz co zapamiętałem z dzieciństwa najbardziej? One są naprawdę śliczne! Pozdrawiam. :)

    • Tak, współprowadzącą była pani Ania Popek. Bawiła się wyśmienicie, tańcząc i śpiewając. I ja pamiętam tabory zatrzymujące się w moim mieście. Byłam wtedy dzieckiem i dla mnie to była czarowna bajka. A potem odjeżdżali i było żal. Pozdrawiam Jędrusiu :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.